Autor: / 10 mar 2013 / 26 Comments / , ,

Save the Date!

Przefarbowałam się na rudo, wyciągnęłam rolki z szafy, zaprojektowałam sobie kolejny tatuaż, poobrabiałam zdjęcia i nieco odetchnęłam. Ciągle mam jedną bardzo ważną sprawę do załatwienia, ale cholernie ciężko mi się przemóc do niej i niesamowicie drażni mnie ona co wieczór. Tak samo jak drażni mnie przeziębienie, kijowa pogoda i brak weny paznokciowej. W ramach walki z moim niechciejstwem zabieram się (znowu!) za wszelkie stare wersje robocze, które z przyczyn mniej lub bardziej niewiadomych olałam. Dziś Save the Date od Sally Hansen.
Lakier urzekł mnie kolorem, szybkim wysychaniem, przyjemną konsystencją i 4dniową trwałością. Odbarwień płytki nie zauważyłam. Wada? Cienki pędzelek. Lakier jest dość rzadki, przez co przy kciukach muszę się namachać nieco. Dwie warstwy dają dobry efekt, czasami kładę 3 ale różnicy większej nie zauważyłam.
Co sądzicie?
Share This Post :
Tags : , ,

26 komentarzy :

  1. ale pięknie się błyszczy :)
    bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. całkiem nieźle się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie moj kolorek :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepiej pokaż siebie w wersji na rudo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny kolor i wykończenie!
    właśnie trafił na moją chciej-listę :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cenię każdy komentarz od Was, daje mi to świadomość, że warto dla Was pisać! Dziękuje! :)
Drażnią mnie komentarze wklejane masowo na blogi o treści "fajny blog, obserwujemy? :*:):D" wiec zastanów sie 3 razy zanim wciśniesz ctrl+v. I tak wrzuce go do spamu
Anonimów poprosze o podpisywanie sie, nie lubie zwracac sie do kogoś bezosobowo :)


Obserwatorzy

Archiwum