Autor: Panna Dominika / 22 wrz 2012 / 24 Comments / baza pod cienie , cashmere , dax , kolorówka , kosmetykipolskie
Cashmere - osławiona i kontrowersyjna baza pod cienie
Zanim wpadła mi ta baza w łapy wielokrotnie zastanawiałam się, czy warto ją kupić. Cena nie jest zła, ale opinie w sieci nie zadowalają. Co krok napotykałam się na negatywy. Uznałam, że ja też chcę mieć coś do powiedzenia. I mam. Nie wiem, czy recenzja Was zdziwi. Mnie zdziwiła.
Kaszmirowa baza o neutralnym cielistym kolorze i delikatnej kremowej konsystencji.
Przedłuża trwałość makijażu oka, aż do 15 godzin. Wygładza skórę powiek i wyrównuje ich koloryt.
Ułatwia rozprowadzanie cieni i kredek oraz zapobiega ich osypywaniu się i rolowaniu w załamaniach powiek. Intensyfikuje kolor.
Cena to 22-26zł. Na stronie kosmetykipolskie.com jest całkiem fajna promocja :) Pojemność jest super, bo mały pojemnik to aż 7g :)
Kartonik w porównaniu ze słoiczkiem jest ogromny, natomiast sam słoiczek też do małych nie należy. Plus za naprawdę dobry dostęp do kosmetyku.
Zapachu moim zdaniem brak, a jeśli jest to jest prawie niewyczuwalny. Konsystencja to już inna bajka, bo dużo zależy od temperatury.Ja mam w pokoju całkiem przyjemną temperaturę, dzięki czemu baza jest całkiem przyjemna w obyciu. Niestety np w łazience już przyprawia mnie o lekką irytację, bo robi się bardziej zbita. W ogólnym rozrachunku lubię ją, bo nie sprawia mi większych problemów, ale poza domem jakoś jej nie widzę. Po prostu ona lubi mój przytulny pokój ;)
Skład:
Talc, Isohexadecane, Microcristallina Cera, VP / Hexadecene Copolymer Isododecane, Hydrogenated Polydecene, CI 77891, Mica, Silica, Glyceryl Stearate, Nylon - 12, VP / Eicosene Copolymer, Tocopheryl Acetate, Propylparaben, CI 77491, CI 77492
Dla mnie produkt jest prawie idealny. Minus jest jeden. Konsystencja. Lojalnie ostrzegam, że może sprawiać kłopot. I koniec. Reszta to już same plusy, które moim zdaniem zakrywają minus i sprawiają, że bazę warto mieć. Może nie jest idealna, ale jeśli nie jesteśmy wymagające i nie lubimy wywalać sporych kwot na kosmetyki to jest dobrym wyborem. Bazę jest mi ciężko opisać, bo z jednej strony naprawdę ładnie trzyma mi makijaż, podbija kolory i jakoś tak stapia je ze skórą, natomiast solo wyrównuje koloryt powieki i ładnie ją rozświetla, z drugiej natomiast źle roztarta może stworzyć grudki i szlag trafi wszystko, co wymalowałyśmy. Dobrym rozwiązaniem jest rozgrzanie bazy palcem, trwa momencik i daje efekt w postaci łatwej do rozsmarowania bazy. Patrząc na częstotliwość z jaką ją używam oraz ilość, jaka została w opakowaniu śmiało mogę też stwierdzić, że baza jest wydajna.
24 komentarze :
Bardzo cenię każdy komentarz od Was, daje mi to świadomość, że warto dla Was pisać! Dziękuje! :)
Drażnią mnie komentarze wklejane masowo na blogi o treści "fajny blog, obserwujemy? :*:):D" wiec zastanów sie 3 razy zanim wciśniesz ctrl+v. I tak wrzuce go do spamu
Anonimów poprosze o podpisywanie sie, nie lubie zwracac sie do kogoś bezosobowo :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Ja bardzo lubię i cenię sobie tę bazę :)
OdpowiedzUsuńchyba podobna do tej Virtual ? - tamta też może tworzyć grudki
OdpowiedzUsuńta z Virtual zamieniłą mi się normalnie w kamień... bez Duraline ani rusz z nią:/
Usuńmiałam ze 3 opakowania Virtual i dało się zużyć do końca jednak dobra jest "na ciepło" czyli nabieram drugą stroną paznokcia ( palcem nie da rady) rozcieram między dwoma opuszkami palców i chucham dmucham na nią i w miarę daje się rozprowadzić na powiece
UsuńJa tej Virtual nie miałam i w sumie niespecjalnie mnie ciągnie. Nie wiem, jakoś po prostu nie myślę o niej, a jakbym miała sama kupować bo nagle wszystko by mi się skończyło, to klasycznie kupiłabym cień w kremie Max Factora :)
UsuńJa zdecydowanie wolę bazę hean:D mam ją od pół roku i nadal nie widzę dna;)
OdpowiedzUsuńi ona potrafi być kapryśna jeśli jest jej zimno. ale też ją mam i też mam wrażenie, że się nie skończy. a jak skończy to właśnie oko mam na tą - dziękuję za recenzję!
UsuńNiee znam, ale nie lubie baz, gdzie trzeba wkladac paluchy :( a mam takich kilka- niestety :(
OdpowiedzUsuńpff, uwielbiam takie, gdzie trzeba wkładać paluchy :P
UsuńWahałam się między tą bazą a Hean. Kupiłam jednak tą drugą. Jestem zadowolona, ale jakoś tak czegoś mi brakuje. Jednak plus za to, że dobrze rozsmarowuje się :)
OdpowiedzUsuńU mnie cienie bez bazy spokojnie wytrzymują cały dzień. Kiedyś z ciekawości kupiłam Hean, ale różnicy nie zauważyłam, więc na kolejną się nie skuszę;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci, ja mogę tylko pomarzyć o tym
UsuńBardzo lubię :) jeszcze nigdy mnie nie zawiodła i na moich mega tłustych powiekach trzyma wszystko cały dzień :)
OdpowiedzUsuńteż mam tłuste powieki i też ją bardzo lubię :)
UsuńTak samo jak Zabiegana wolę jednak bazy w tubkach ^^ Ale dobrze, że jest wydajna ; )
OdpowiedzUsuńOO zapowiada się fajnie ;) Muszę sie w nią zaopatrzyć :) Zapraszam do knie po dość długiej przerwie : )
OdpowiedzUsuńTo mogę wymiary podać. :D
OdpowiedzUsuńtaka osławiona, że aż o niej nie słyszałam :D
OdpowiedzUsuńmam Heana, którą uwielbiam - mam ją ponad rok, zużyłam z 1/5 opakowania i wciąż jest taka jaka była ;)
ja w dalszym ciągu poszukuję ideału, ale takowy niestety nie istnieje... choć mam cichą nadzieję, że pewnego dnia natrafię na bazę, która spełni moje oczekiwania.
OdpowiedzUsuńczego Ty w takim razie od bazy oczekujesz? I po co Ci baza pod cienie, skoro ich nie używasz? :P
UsuńJa mam kobo i nie narzekam,dna nie widać,mam ja od grudnia zeszłego roku,ale...wysycha mi trochę na bokach,chlip,chlip...
OdpowiedzUsuńNotatki planowane maja jedna duza wade- o ile Wy cos widzicie, to ja nie moge komentowac- i jestem temu przeciwna. Oczekiwac komentarzy, samemu nic nie piszac...
OdpowiedzUsuńLicze, ze znajdziemy cos lepszego i bedziemy mogli sie tam ogarnac na dluzej.
Właśnie zdenkowałam moją bazę z Virtual. I jestem z niej mega zadowolona ;] Nie zamienię jej na inną ;D Choć recenzją kusisz do zdrady ;D
OdpowiedzUsuńWlasnie konczy mi sie sloiczek z Artdeco. Mam ochote na jego wersje w tubce, ale jesli sie nie sprawdzi to pewnie kupie ta :-)
OdpowiedzUsuń