Autor: Panna Dominika / 3 lip 2014 / 24 Comments / catrice , dupe , lakierówka , orly , swatch
Dupe: Orly vs Catrice
Równo miesiąc temu pisałam o lakierze, który bardzo mi się spodobał ale jest niedostępny w normalnej sprzedaży a np. na Ebayu osiąga dość wysokie ceny. Mowa o Catrice - Lovely Sinner, którego zastąpienie zajęło mi dużo czasu ale okazało się możliwe i niezbyt trudne wbrew pozorom. Dziś obiecany dupe (moja mama słuchając jak o tym rozmawiałam przez telefon zaczęła na takie lakiery mówić dupcie, więc jakby się jakaś dupa na blogu pojawiła, to pewnie w takim kontekście właśnie).
Przechodząc do rzeczy: Catrice Lovely Sinner vs Orly Star Spangled!

Nie wypowiem się na temat buletek czy pędzelków, chociaż już żałuję że mam tylko miniaturkę Orly bo duża butla jest taka... duża! No ale mała wygląda uroczo, więc niech zostanie. Skupię się tylko na kolorze, który w obu przypadkach jest piękny i jestem pewna, że nie znudzi mi się nigdy!
Nie wypowiem się na temat buletek czy pędzelków, chociaż już żałuję że mam tylko miniaturkę Orly bo duża butla jest taka... duża! No ale mała wygląda uroczo, więc niech zostanie. Skupię się tylko na kolorze, który w obu przypadkach jest piękny i jestem pewna, że nie znudzi mi się nigdy!
Na pierwszy rzut oka lakiery różnią się opakowaniem. Po wstępnym researchu wiemy, że różni je też cena i dostępność. No a kolor? Zgadniecie który jest krótry? Teoretycznie oba są czerwone i mają drobinki:
Praktycznie okazuje się, że jest różnica. Wskazujące i serdeczne pomalowałam Catrice, środkowe i małe Orly. Po dwie warstwy, bez topu. Już widać, że Sinner ma mniej drobinek, jest bardziej malinowy niż czerwony i po wyschnięciu brokat lekko odstaje. Orly jest typową czerwienią, ma ogroooom drobinek i nie potrzebuje topu bo po wyschnięciu jest gładki. Trwałość u mnie w obu przypadkach jest bardzo dobra, więc nie widziałabym sensu przepłacać gdyby nie to, że Catrice... jest z edycji limitowanej. Star Spangled dostępny jest w UK stacjonarnie w sklepach kosmetycznych, u mnie na 100% jest to Boots.
Praktycznie okazuje się, że jest różnica. Wskazujące i serdeczne pomalowałam Catrice, środkowe i małe Orly. Po dwie warstwy, bez topu. Już widać, że Sinner ma mniej drobinek, jest bardziej malinowy niż czerwony i po wyschnięciu brokat lekko odstaje. Orly jest typową czerwienią, ma ogroooom drobinek i nie potrzebuje topu bo po wyschnięciu jest gładki. Trwałość u mnie w obu przypadkach jest bardzo dobra, więc nie widziałabym sensu przepłacać gdyby nie to, że Catrice... jest z edycji limitowanej. Star Spangled dostępny jest w UK stacjonarnie w sklepach kosmetycznych, u mnie na 100% jest to Boots.
Wybaczcie nie do końca ostre zdjęcia, ale chciałam Wam pokazać różnicę w ilości drobinek i tylko tak dało się to zrobić :)
24 komentarze :
Bardzo cenię każdy komentarz od Was, daje mi to świadomość, że warto dla Was pisać! Dziękuje! :)
Drażnią mnie komentarze wklejane masowo na blogi o treści "fajny blog, obserwujemy? :*:):D" wiec zastanów sie 3 razy zanim wciśniesz ctrl+v. I tak wrzuce go do spamu
Anonimów poprosze o podpisywanie sie, nie lubie zwracac sie do kogoś bezosobowo :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Lakier Orly jest bardziej wielowymiarowy :)
OdpowiedzUsuńI w sumie na tym koniec :D
UsuńNie miałam żadnego z tych lakierów. Oba mi się podobają :).
OdpowiedzUsuńCatrice już raczej nie kupisz :)
UsuńSkąd ja to znam xD miesiąc szukałam zamiennika lakieru, który przywiozłam z Niemiec. Różnica na pierwszy rzut oka jest niewidoczna przynajmniej tak wnioskuję ze zdjęcia.
OdpowiedzUsuńNo jest, w sumie nawet jak by się człowiek przyglądał, to przeciętny śmiertelnik różnicy nie zauważy :) Lakieromaniaczki już tak :D
UsuńKolor aż ta bardzo się nie różni tylko po ilości drobinek można dojrzeć że to inny lakier ;)
OdpowiedzUsuńNo i po ich wielkości, bo mam wrażenie że Orly ma odrobinę mniejsze :)
Usuńnie widzę między nimi różnicy :P są super
OdpowiedzUsuń:):)
Usuńswietne oba ;)
OdpowiedzUsuń:):)
UsuńCudowne czerwienie :) takie intensywne :)
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądają na czerwonej bazie, są jeszcze bardziej intensywne :)
Usuńnie miałam żadnego, ale wydaje mi się, że są prawie idealne ;)
OdpowiedzUsuńW sumie różnica minimalna :)
Usuńbardzo fajny kolorek :D
OdpowiedzUsuń:):)
Usuńoba są boskie! <3 kocham czerwienie! <3 (zaraz po niebieskościach :D)
OdpowiedzUsuńU mnie wygrywają fiolety i bordo, potem lecą czerwienie :D
UsuńOrly ładniejsze wyglada bardziej profesjonalnie, ale z daleka No nie uchwyciloby sie : )
OdpowiedzUsuńOrly ma też bardziej "profesjonalną" cenę :D
UsuńOrly wygrywa :)
OdpowiedzUsuńHa! Wiedziałam :D
Usuń