Zmiany, zmiany! 28.09 odeszłam z TM Lewin. 4.10 zaczęłam pracę w Boux Avenue. 13.11 zaczynam pracę w (Ha! taki psikus! powiem Wam jak już zacznę!). To oznacza 3 prace w jednym roku!! Plus przeprowadzka, ścięcie włosów... Mówię Wam, nie ogarniam :D Albo ogarniam. Za dobrze i za dużo :D W całym tym zamieszaniu blog spadł na sam koniec listy rzeczy ważnych, paznokcie malowałam rzadziej. Mimo wszystko robiłam jednak zdjęcia wiedząc, że przecież na bloga na pewno wrócę. Wracam jak bumerang, raz szybciej raz wolniej. Dzisiaj wracam z paznokciami czerwonymi jak moje serce, gdy widzę ładną bieliznę.
Mani powstało przypadkiem. Czerwone paznokcie były zaplanowane, nie wiedziałam jednak jak je ozdobić. Wygrzebałam jakieś resztki naklejek wodnych. Resztki, jak to resztki, były małe i niekoniecznie równe. Podocinałam je lekko, krawędzie zakryłam złotym brokatem (w tym celu wymieszałam odrobinę Gold Disco od Semilaca i sypki holograficzny brokat) i cienkim pędzelkiem namalowałam kreski. Całość dostała 2 warstwy topu, bo moja ówczesna praca niszczyła każde mani w średnio 2-3 dni :D
Wykorzystane lakiery:
Semilac 037 Gold Disco

Widzę że u Ciebie masa zmian :) Pokaż się kochana w nowej okazałości :)
OdpowiedzUsuńPokażę pokażę :)
UsuńBardzo ciekawe zdobienie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńpiękne! uwielbiam czerwone paznokcie, ładną bieliznę też :D
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Ładna bielizna to jest podstawa!
UsuńWow! Świetny pomysł na wykorzystanie resztek naklejek! Podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń