Marzy mi się urlop. Marzy mi się słońce, dobre jedzenie i święty spokój. Bardzo mi się marzy. Ale musi poczekać, bo mi się bałagan w życiu zrobił, jak zwykle z resztą. Żeby jednak trochę to odczarować postanowiłam pokazać mani, które nosiłam w zeszłym roku w Hiszpanii. Malowałam je dzień przed wylotem i nie do końca byłam z niego zadowolona, ale ogólnie narzekać za bardzo nie mogłam, bo dużo osób je pochwaliło :)
Mani zaczęłam od wybrania lakierów bazowych. Padło na dwie piękne zielenie (Army Green i Hunter Queen), które urzekły mnie na stronie Semilaca i od razu musiałam je kupić. Reszta to już moja radosna twórczość. Żeby nie było zbyt ciemno wybrane paznokcie pomalowałam również ówczesną nowością - Yasmin Kiss. Żeby nie było nudno mokrą warstwę posypałam efektem szronu. Ostatni i najważniejszy krok to malowanie kwiatków. Zero filozofii, ot tak sobie ciapałam. Nawet pyłku dodałam, ale się rozmazał trochę :D Na koniec top i.. et voila! 

Wykorzystane lakiery:
Semilac Base
Semilac 150 Hunter Queen
Semilac 151 Army Green
Semilac 031 Black Diamond
Semilac 084 Bright Emerald
Semilac 122 Kiss the prince
Semilac 034 Mardi Gras
Semilac 159 Yasmin Kiss
Semilac 061 Juicy Orange
Semilac 145 Lila Story
Indigo efekt szmaragdu
Indigo grapefruit
Monasi top no wipe
Ooo super, fajnie skomponowane ☺
OdpowiedzUsuńŚliczne pazurki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńpiękne te kwiatuszki, bardzo mi się podobają ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńNo i słusznie, że zebrały komplementy bo bardzo fajnie wyszły. Takie trochę moro-kwiatki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńbardzo ladne
OdpowiedzUsuńpiękne kwiatki:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne kwiatki :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńWedług mnie wygląda to bardzo ładnie, wiosennie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń