Co było inspiracją? Ano książka. A jak książka wpadła w łapy Sroki?
Był rok 2000. Miałam 9 lat, brakowało mi zęba z przodu, a moja mama była notorycznie wzywana do szkoły za moje złe zachowanie. Częściej jednak słyszała, że nie uważam na lekcjach, bo trzymam pod ławką książki i czytam. Podczas jednej z matematyk nagle okazało się, że nie umiem NIC. Oczywiście średnia ocen poszła w dół, a ja zadowolona, że dano mi spokój wróciłam do ławki czytać. A wiecie co czytałam?
Jednego dnia go widzisz, drugiego już nie. Nie lubi być niczym skrępowany, no i, oczywiście, ma wiele innych krajów pod swoją opieką. Tak powinno być. Będzie zresztą do nas zaglądał. Tylko nie próbujcie nalegać, aby został. Wiecie już, że jest dziki. To nie jest OSWOJONY lew.Kto zgadł? Nikt? No to jeszcze jedna podpowiedź:
To znaczy - powiedział Aslan - że chociaż Czarownica zna Wielkie Czary, są czary jeszcze większe, o których nie wie. Jej wiedza sięga tylko początkó czasu. Gdyby jednak potrafiła sięgnąć nieco dalej, w bezruch i ciemność sprzed początków czasu, poznałaby inne zaklęcie. Dowiedziałaby się, że kiedy dobrowolna ofiara, która nie dopuściła się żadnej zdrady, zostanie zabita w miejsce zdrajcy, Stół rozłamie się i sama śmierć będzie musiała cofnąć swe wyroki.Teraz wiecie? Dobra, powiem Wam. To Opowieści z Narnii. Jestem zafascynowana tą serią, i nawet teraz jako stara krowa czytam bajki. Szczególnie te magiczne. A wtedy, jako dzieciak sama wchodziłam do szafy i marzyłam o tym, żeby zobaczyć śnieg, tak jak Łucja. Jedną z postaci w książkach był faun. Ja wiem, że faun sam w sobie jest mało magiczny, ale przecież jakoś z kozy i człowieka musiało się wytworzyć fauniątko. Tumnus, bo tak się nazywał, jest uprzejmym i wrażliwym faunem. Odegrał niemałą rolę w książkach, ale jeśli ktoś jest ciekaw, to sam przeczyta :) Tak czy siak uznałam, że skoro to ma być moja inspiracja, to dla mnie idealny jest faun. Albo Faunica.
Nie doczepiłam rogów, bo ich najzwyczajniej w świecie nie mam. Mam nadzieję, że Wam się podoba :)
Oryginalny trzeba przyznać :)
OdpowiedzUsuńświetnie wyszło! bardzo mi się podoba. ;)
OdpowiedzUsuńZ początku się zdziwiłam-tak to jest, jak od razu chce się zobaczyć zdjęcia, zamiast najpierw przeczytać, co autorka ma do powiedzenia. :D
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem naprawdę słodko Ci to wyszło. :)
Super! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny makijaż! :)
OdpowiedzUsuńNiesamowicie to wygląda;) Bardzo fajna charakteryzacja, też lubię Opowieści Z Narnii:)
OdpowiedzUsuńM.
Fajne:D
OdpowiedzUsuń